Niestrudzona wysiłkami postanowiła sama stworzyć idealną bieliznę. Po serii testów i długich badaniach światło dzienne ujrzały niecodzienne figi. Produkt przekazano do wypróbowania 200 paniom. Niezależnie od wieku czy statusu, respondentki były nim zachwycone.
Zachęcona sukcesem Jeanette Dingey szybko opatentowała wynalazek i wprowadziła go na rynek. Swojej firmie Jeanette Dingey nadała nazwę Pert, czyli zuchwały.
Mimo skomplikowanej konstrukcji, figi pozbawione są części tylnej i podtrzymywane przez dwa pasy, bielizna okazała się wygodna. Nie jest gorsza niż standardowe odzienie, daje kobietom poczucie komfortu i bezpieczeństwa, a poza tym nie krępuje ruchów.
Za parę majtek trzeba zapłacić 9.95 $AU. Figi dostępne są w pięciu kolorach: niebieskim, różowym, czarnym, białym i kremowym, zarówno w wersji bawełnianej jak i koronkowej. Bieliznę Pert mogą też nosić mężczyźni. Męska bielizna jest trochę droższa i kosztuje niecałe 13 $AU.
Przedsiębiorstwo Pert sprzedaje swoje towary głównie za pośrednictwem witryn internetowych. Jest gotowe do nawiązywanie współpracy i planuje w niedalekiej przyszłości poszerzenie asortymentu.
Adres internetowy:
Zdjęcia: pertunderwear.com